Po kilkunastu miesiącach batalii odwoławczych Unibep przypieczętował kontrakt na budowę obwodnicy Starogardu Gdańskiego. To przełomowy krok w dywersyfikacji geograficznej firmy. Budowanie pozycji w nowym regionie wymaga czasu, ale Unibep nie zaczyna od zera. – Nie jesteśmy „no name”, ale musimy jeszcze popracować, by nasza marka była jeszcze bardziej znana na Pomorzu – mówi Andrzej Sterczyński, prezes Zarządu Unibep. W rozmowie z Rynkiem Infrastruktury odnosi się także do trwającego przetargu na Rail Baltikę Białystok – Ełk. – Jesteśmy w stanie wejść na plac budowy choćby jutro i nadrobić cały ten stracony niepotrzebnie czas – mówi przedstawiciel konsorcjum, które według ostatniego rozstrzygnięcia jest najkorzystniejsze.
Elżbieta Pałys, Rynekinfrartuktury.pl: Ponad półtora roku – licząc od pierwszego wyboru oferty – zabiegaliście o kontrakt na budowę obwodnicy Starogardu Gdańskiego. Czy mieliście poczucie, że to walka warta więcej niż tylko kolejne zlecenie w portfolio? Wchodzicie dzięki niemu na nowy geograficznie obszar.
Andrzej Sterczyński, Prezes Zarządu Unibep SA: Nowa obwodnica Starogardu Gdańskiego będzie jednym z największych kontraktów drogowych realizowanych samodzielnie przez naszą spółkę. Inwestycja wzmacnia portfel zamówień segmentu infrastrukturalnego, rozszerza geograficznie działalność spółki oraz stanowi kolejny etap budowania trwałej obecności Grupy Unibep na rynku pomorskim.
Ale podpisanie umowy na budowę obwodnicy Starogardu Gdańskiego ma dla nas znaczenie wykraczające poza realizację pojedynczej inwestycji. To ważny kontrakt dla Dywizji Infrastruktury, całej spółki Unibep oraz Grupy Kapitałowej Unibep. Stanowi bowiem dowód na to, że budowane przez nas, jako podmiotu z polskim kapitałem, kompetencje realizacyjne, ekspercki zespół pracowników oraz zdolność do integrowania firm w łańcuch dostaw ostatecznie pozwoli nam na współtworzenie tej ogromnej wartości dodanej dla lokalnej społeczności i władz tego regionu. Potrzebne referencje i umiejętności do realizacji tego wyjątkowego zadania nie byłyby możliwe bez naszych partnerów konsorcjalnych, firmy PORR, bo to przez tą wyjątkową relację kiedyś pozyskaliśmy potrzebne umiejętności.
Teraz więc już sami, z podniesioną głową, po 15 miesiącach bardzo trudnego procesu odwoławczego zaczynamy to ważne dzieło dla wszystkich mieszkańców tego fantastycznego regionu, który czekali na tę inwestycję prawie 20 lat, a my będziemy dalej konsekwentnie rozwijać działalność poza naszymi macierzystymi rynkami Podlasia oraz Warmii i Mazur, utrwalając kompetencje i budując obecność w nowych regionach Polski zgodnie z ustaloną strategią rozwoju.
Fakt, droga prowadząca do podpisania umowy na obwodnicę Starogardu Gdańskiego była długa i wymagająca. Były momenty niepewności, ale od początku wierzyliśmy w jakość naszej oferty, w nasze umiejętności, kompetencje i referencje, które uwiarygodniliśmy będąc dwa razy salach sądowych podczas procesu odwoławczego. To dlatego tak długo to trwało. Był to de facto jeden z najdłuższych w historii procesów odwoławczych w naszym kraju. Ostateczne rozstrzygnięcia potwierdziły prawidłowość wyboru oferty naszej firmy. Dziś zamknęliśmy etap postępowania przetargowego, podpisaliśmy umowę z zamawiającym i od razu całą energię skierowaliśmy na odpowiedzialne i efektywne wykonanie inwestycji. Wszystkim ludziom dobrej woli z tego miejsca pragnę serdecznie podziękować za dobre słowa.
Jaki potencjał Unibep musi zbudować w regionie Pomorza na potrzeby tej inwestycji? Czy macie z kim współpracować jeśli chodzi o firmy podwykonawcze, czy też będziecie dopiero przecierać szlaki? Co może tu być największym wyzwaniem?
– Mamy kompetentną kadrę i doświadczenie, które pozwolą nam sprostać temu zadaniu, a także ludzi, którzy są na miejscu. Mamy też bardzo dobrze rozpoznany i gotowy to współpracy cały łańcuch dostawców i podwykonawców. Wchodząc na rynek warmińsko-mazurski nauczyliśmy się, jak budować markę oraz relacje biznesowe w nowych regionach. Sądzę, że w Starogardzie będzie łatwiej, bo z roku na rok marka Unibep jest coraz bardziej rozpoznawalna w całym kraju.
Zaraz po podpisaniu umowy dzwoniły do nas firmy, oferując swój sprzęt, ludzi, chcących współpracować przy tej inwestycji itd. Nie jesteśmy „no name”, ale musimy jeszcze popracować, by nasza marka była jeszcze bardziej znana na Pomorzu, choć liczba publikacji po podpisaniu umowy na obwodnicę Starogardu Gdańskiego robi wrażenia. Ale – co pragnę podkreślić – w budowaniu naszej rozpoznawalności pomagają nie tylko inwestycje infrastrukturalne, ale np. sukces takich ogromnych i prestiżowych inwestycji jak np. budowa kampusu Akademii Muzycznej w Bydgoszczy, zrealizowany w sąsiednim województwie – kujawsko-pomorskim.
To naprawdę wyjątkowa inwestycja, która ukazała wszystkim, jakie są nasze marzenia i jak je skutecznie urzeczywistniamy dla dobra lokalnych społeczności i ich władz.
Czy podobny scenariusz jak w przypadku obwodnicy Starogardu Gdańskiego ma szansę zrealizować się w związku z realizacją kontraktu kolejowego na linii 201 Gdańsk Osowa – Gdynia Główna, gdzie wasza oferta dwukrotnie była wybierana jako najkorzystniejsza?
– Kontrakt ten stanowi dla nas milowy krok wejścia w realizację dużych projektów kolejowych. To obszar, który chcemy konsekwentnie rozwijać, ale – tak jak w innych segmentach naszej działalności – zamierzamy robić to odpowiedzialnie, w oparciu o właściwe kompetencje i we współpracy ze sprawdzonymi i wiarygodnymi partnerami. W tym przepadku jest to firma Track Tec Construction. Zresztą – co chciałbym podkreślić – to dzięki Track Tec Construction Unibep pojawił się w tym segmencie rynku. Pozwolą Państwo, że z tego miejsca podziękuję p. Prezes oraz kolegom z tej firm za możliwość tak owocnej współpracy.
Z innej zaś strony, to zadanie jest konsekwentnym powiększeniem skali działalności na Pomorzu tak dla nas, jak też dla naszych partnerów. Pomorze jest jednym z ważnych kierunków rozwoju Grupy Unibep. Natomiast realizacja odcinka Gdańsk Osowa – Gdynia Główna pozwoli nam utrwalić posiadany silny zespół, który już tu jest i pracować przy następnych dużych inwestycjach drogowych i kolejowych.
Czy zawarcie umowy na tę inwestycję kolejową będzie miało znaczenie dla budowania pozycji firmy w tym regionie? Czy da się połączyć potencjały zgromadzone na potrzeby inwestycji kolejowej i drogowej?
– Zdecydowanie tak, tym bardziej, że to ważna inwestycja dla Trójmiasta –modernizacja tego fragmentu linii 201 oraz dobudowa trzeciego toru poprawi przepustowość i zapewni od dawna potrzebny alternatywny dojazd do portu w Gdyni.
Na 12-kilometrowym odcinku objętym zamówieniem zostanie dobudowany trzeci tor, który zwiększy przepustowość, a nawierzchnia istniejących dwóch torów będzie wymieniona. W planach jest budowa, przebudowa lub remont łącznie 40 położonych na trasie mostów, wiaduktów i przepustów oraz instalacja nowego systemu sterowania ruchem. Linia na całej długości zostanie także zelektryfikowana. Prędkość maksymalna dla pociągów pasażerskich ma wynosić 140 km/h, a towarowych – 100 km/h.
Cieszy nas, że będziemy pracować zarówno na drogach, jak też na kolei na Pomorzu. Oczywiście, będziemy korzystać z efektu synergii w tym segmencie, to zrozumiałe. Mogę zadeklarować, że na Pomorzu będziemy jeszcze bardziej aktywni, jeśli chodzi o akwizycję w segmencie infrastruktury. Ale to są procesy, więc na efekty trzeba będzie poczekać.
Czy bierzecie pod uwagę budowanie struktur regionalnych na zasadzie oddziału firmy? A jeśli tak, to czy woj. pomorskie jest odpowiednim miejscem na jego lokalizację?
– Tu nie ma jeszcze decyzji, jak Unibep będzie się rozwijał – czy poprzez budowanie oddziałów firmy, czy poprzez projektowe zarządzanie prowadzonymi inwestycjami w różnych lokalizacjach. Natomiast – i chcę to podkreślić – Pomorze staje się dla nas bardzo ważnym miejscem, gdzie chcemy rozwijać swoje wszystkie biznesy: infrastrukturę, energetykę, czy kubaturę. I to się dzieje – prawdopodobnie w tym roku oddamy do użytku zmodernizowaną Elektrociepłownię w Elblągu, gdzie zrealizowaliśmy układ kogeneracyjny trzech silników gazowych. To przecież tylko ok. 50 kilometrów do Gdańska. Tu nasz deweloper – Unidevelopment SA – prowadzi swoją działalność.
Unibep ma w pomorskim także zlecenie na budowę miejsc zakwaterowania dla pracowników elektrowni jądrowej. Czyli liczycie na kolejne takie przy okazji tego dużego projektu?
– Umowa z Bechtelem na realizację bazy zakwaterowania na potrzeby budowy pierwszej w Polsce elektrowni jądrowej na Pomorzu to wielki sukces Unihouse SA, naszej spółki zależnej, będącej producentem budynków modułowych w technologii drewnianej. Przypomnę, że chodzi o zapewnienie zaplecza socjalnego przy placu budowy dla 1000 pracowników, czyli ok. 10 proc. wszystkich pracowników, którzy docelowo będą pracować przy budowie reaktora jądrowego. To największy kontrakt w historii Unihouse SA. To nasza duma i jednocześnie potwierdzenie wysokiej jakości produktu tej firmy. Cieszymy się, że partnerzy z Bechtela wybrali właśnie technologię drewnianą, która jest niskoemisyjna, wysoce energooszczędna, a komfort mieszkania jest naprawdę wyjątkowy.
Czy liczymy na kolejne projekty związane z budową elektrowni jądrowej? To wielka inwestycja, z wielkim budżetem, ale też wysokimi wymaganiami. Jako Unibep jesteśmy zainteresowani pracą przy tej inwestycji, ale jednocześnie jesteśmy odpowiedzialni i nie mamy niezdrowych aspiracji do uczestnictwa w budowie samego reaktora, tzw. wyspy jądrowej. To miejsce dla naszych konkurentów, którzy posiadają stosowne kompetencje. My będziemy się skupiać na uczestniczeniu w przetargach z zakresu inwestycji towarzyszących, bo do takich zadań mamy wiedzę i kompetencje. A przecież chodzi o to, aby cała inwestycja powstała w określonym harmonogramie i budżecie. Tego się trzymamy.
Czy ofertujecie także – jeśli chodzi o infrastrukturę – w innych regionach, poza pomorskim i Polską północno-wschodnią? Czy dywersyfikacja geograficzna Unibepu pójdzie dalej?
– Oczywiście, że ofertujemy w innych regionach Polski, jesteśmy przygotowani do dywersyfikacji geograficznej dywizji infrastruktury. To wynika z przyjętej strategii rozwoju Grupy Unibep.
A jeśli chodzi o segmenty działalności: drogi to nie jest dla was nowość, ale kolej raczej nadal tak. Unibep jest w grze „odwoławczej” – także w konsorcjum – dotyczącej największego kontraktu kolejowego, czyli linii Białystok – Ełk. Co zyskałaby firma w przypadku zawarcia tego kontraktu?
– Sytuacja z linią kolejową Białystok – Ełk powinna już dawno być zamknięta, a prace powinny być już prowadzone przez wybranego wykonawcę, czyli konsorcjum czterech firm, w tym Unibep SA, pod przewodnictwem Track Tec Construction. Tu chodzi o bezpieczeństwo naszego kraju, ale też krajów nadbałtyckich, które są potencjalnie narażone na atak Rosji. Tu chodzi też o to, aby Polska nie straciła środków, które Unia Europejska na to zadanie przeznaczyła, a jest to ponad 800 mln euro, bo zdolność do skorzystania z nich ograniczona jest czasowo. Przeciągająca się obecnie procedura podpisania umowy z wyłonionym zwycięzcą, tj. naszym konsorcjum, jest dla nas kompletnie niezrozumiała i może skutkować materializacją tego ryzyka. Zaś ewentualny nowy przetarg, przy unieważnieniu starego, który w to miejsce byłby rozpisany, znów z pewnością będzie przyczynkiem do kolejnych miesięcy procesu odwoławczego przez firmy konkurujące o to zlecenie. Ostatecznie więc połączenie kolejowe z Białegostoku do Ełku stanęłoby w ogóle pod znakiem zapytania.
Tak więc najrozsądniejszym rozwiązaniem jest dokończenie procesu podpisania umowy z wyłonionym w prawomocnym procesie przetargowym zwycięzcą, który nie dość, że posiada stosowne umiejętności i kompetencje, to przez fakt, że pochodzi z Podlasia, ma już teraz przygotowane i zapewnione wszelkie niezbędne aktywa i zasoby ludzkie.
Jesteśmy w stanie wejść na plac budowy choćby jutro i nadrobić cały ten stracony niepotrzebnie czas. Co najważniejsze – wartość naszej oferty została skalkulowana z należną starannością i odpowiedzialnością. Jest ona tylko nieco ponad 10 proc. droższa od najniższej oferty naszych konkurentów, co jest normą w przetargach tej skali, a do tego, co często jest pomijane w przekazach medialnych, mieści się w budżecie inwestycyjnym zamawiającego, a w zakresie podstawowym jest aż o 19 proc. (ok. 718 mln zł) ofertą niższą od wielkości środków, które zamawiający na ten cel planuje przeznaczyć.
Tymczasem od 20 miesięcy trwają przepychanki prawne, realizowane przez firmy, które zostały wykluczone z przetargu. Są też masowo kolportowane nieprawdziwe informacje o tym, że nie musiały informować zamawiającego o nałożonych na ich karach środowiskowych, albo że Skarb Państwa będzie musiał coś dokładać. To jest po prostu nieuczciwe wobec danych wskazanych wcześniej. A w poszukujących taniej sensacji mediach pojawiają się też obraźliwe i populistyczne publikacje dotyczące naszego pochodzenia, podczas gdy całe nasze konsorcjum złożone jest z firm polskich, które w Polsce płacą podatki i które zatrudniają pracowników na umowę o pracę. Nasi właściciele urodzili się tutaj, nad Wisłą, zaś jeden z naszych konsorcjantów – firma PPMT – jest spółką państwową.
I jest jeszcze jedna bardzo ważna kwestia: przebudowa odcinka Białystok – Ełk to największa inwestycja w historii Polski północno-wschodniej, która będzie miała kolosalne konsekwencje gospodarcze, ale także społeczne dla tej części kraju. Więc popatrzmy na to całe zamieszanie nie tylko przez pryzmat walki biznesowej o wielki kontrakt, ale także pod kątem wielkiej szansy na rozwój gospodarczy, którą mogą dostać regiony Polski, które dziś potrzebują wyjątkowego wsparcia.
Proszę jeszcze powiedzieć na koniec na rozwój którego sektora Unibep będzie stawiał w najbliższym czasie najbardziej?
– Stawiamy na rozwój wszystkich naszych dywizji biznesowych. Mamy to szczęście, że Grupa Unibep jest zdywersyfikowana, więc nasza atencja będzie skupiona na tym, by możliwie jak najbardziej efektywnie wykorzystywać szanse, jakie są przed nami, a które są związane z modernizacją polskiej energetyki, przebudową i rozbudową dróg i kolei, szeroko pojętą obronnością, ale także zmianą w podejściu do budownictwa prefabrykowanego. Szans widzimy wiele, ale oczywiście jest też sporo ryzyk. Naszym zadaniem jest ich minimalizowanie, a celem nadrzędnym jest rozwój Grupy Unibep jako polskiej firmy, która ma ambicje być znaczącym graczem na rynku krajowym i zagranicznym.
Podanie adresu e-mail oraz wciśnięcie ‘OK’ jest równoznaczne z wyrażeniem
zgody na:
przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w
Warszawie, adres: Sielecka 35, 00-738 Warszawa na podany adres e-mail newsletterów
zawierających informacje branżowe, marketingowe oraz handlowe.
przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w
Warszawie, adres: Sielecka 35, 00-738 Warszawa (dalej: TOR), na podany adres e-mail informacji
handlowych pochodzących od innych niż TOR podmiotów.
Podanie adresu email oraz wyrażenie zgody jest całkowicie dobrowolne. Podającemu przysługuje prawo do wglądu
w swoje dane osobowe przetwarzane przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z
siedzibą w Warszawie, adres: Sielecka 35, 00-738 Warszawa oraz ich poprawiania.